Rodzina Zobacz

Życie zawsze jest dobrem

Lip 23, 2018 Maria Zboralska

Świadomość dokonywanych na świecie aborcji napełniała serca św. matki Teresy i św. Jana Pawła II głębokim bólem. Ażeby przemówić do sumień, nie wahali się podnosić głos i używać mocnych słów. Matka Teresa, odbierając Pokojową Nagrodę Nobla, powiedziała:

„Czuję […], że dziś największym zagrożeniem dla pokoju jest aborcja, ponieważ to wojna bezpośrednia, to zabójstwo, mord dokonany rękami matki […].

Wielu ludzi bardzo martwi się o dzieci z Indii, dzieci z Afryki, gdzie wiele ich umiera wskutek niedożywienia, głodu i tak dalej, ale miliony dzieci umierają zabijane celowo, z woli matek. Dlatego właśnie aborcja jest największym niszczycielem pokoju.

Bo przecież jeśli matka może zabić własne dziecko, czymże jest dla mnie zabić ciebie, a dla ciebie – zabić mnie? Nic już nie stoi nam na przeszkodzie”.

Święty Jan Paweł II, którego posądzano wręcz o obsesję na punkcie obrony prawa do życia poczętych dzieci, nie tylko sprzeciwiał się takim zarzutom, ale z jeszcze większą mocą apelował o obronę najsłabszych. Uważał, że tam, gdzie w grę wchodzi życie ludzkie, nie ma miejsca na kompromis. W encyklice pisał:

„Stoimy wobec nadludzkiego, dramatycznego zmagania między złem i dobrem, między śmiercią i życiem, między »kulturą śmierci« i »kulturą życia«. Jesteśmy nie tylko świadkami, ale nieuchronnie zostajemy wciągnięci w tę walkę: wszyscy w niej uczestniczymy i stąd nie możemy uchylić się od obowiązku bezwarunkowego opowiedzenia się po stronie życia” (Evangelium vitae 28).

Zawiniątko na ulicy

Jan Paweł II tłumaczył, że „bezwarunkowe opowiedzenie się po stronie życia” to także opowiedzenie się po stronie kobiety, ponieważ w przypadku aborcji to ona płaci najwyższą cenę za zniszczenie macierzyństwa, za odebranie poczętego w niej życia. Jej też w udziale przypadnie życie z wyrzutami sumienia.

Papież zwracał uwagę na fakt, że często za decyzją o przerwaniu ciąży stoi mężczyzna – jeśli nie przez bezpośrednie naciski na to, żeby dokonać aborcji, to przez brak wzięcia odpowiedzialności za swój czyn.

Dlatego tak ważne jest, by osamotnionej matki nie zostawić samej sobie, lecz by okazać jej solidarność i wspomóc ją, żeby nie doszło do tragedii.

Ojciec Święty, w oparciu o doświadczenia poradni i domów samotnej matki, przekonywał, że kobieta, którą umocni się i jednocześnie wyzwoli z egzystencjalnego zastraszania w otaczającym ją środowisku, zdolna jest nawet do heroizmu (por. Przekroczyć próg nadziei, 31).

Jakby na potwierdzenie tych słów przejmującą historię ubogiej kobiety i jej dziecka opowiedziała św. matka Teresa:

„Kiedyś podniosłam na ulicy zawiniątko. Wyglądało jak porzucony kłębek odzieży, ale w środku było dziecko. Zajrzałam: ręce, nogi – wszystko kalekie. Dlatego ktoś je porzucił.

Jak matka, która to uczyniła, będzie mogła stanąć przed Bogiem? Ale powiem wam jedno: ta matka – uboga kobieta – porzuciła dziecko, lecz go nie zabiła. Tego właśnie musimy się nauczyć od naszych biednych – miłości do dziecka”.

Sama św. matka Teresa mawiała nieraz:

„Jeśli usłyszycie, że jakaś kobieta nie chce dziecka i postanowiła przerwać ciążę, postarajcie się ją przekonać, aby oddała mi to dziecko. Ja będę je kochała, dostrzegając w nim znak Bożej miłości”.

Najpiękniejszy dar Boga

Święta matka Teresa pisała:

„Życie jest najpiękniejszym darem Boga. On stworzył nas do wielkich rzeczy, aby kochać i być kochanym. Bóg daje nam czas na ziemi, abyśmy poznali Jego Miłość, abyśmy doświadczyli Jego Miłości do głębi swojego istnienia. Abyśmy Go kochali, byśmy kochali swoich braci i siostry.

Życie jest darem Boga. Darem, którym tylko Bóg może obdarzać. I Bóg w swojej pokorze dał mężczyźnie i kobiecie zdolność współpracy z Nim w przekazywaniu życia. Jakikolwiek był Jego zamiar, nie wolno nam ingerować w ten piękny Boży dar ani go niszczyć” (List, 26 października 1996).

Konsekwencją prawdy, że życie jest darem Bożym, jest to, że tylko Bóg może decydować o życiu i śmierci.

„Życie człowieka – tłumaczył św. Jan Paweł II – pochodzi od Boga, jest jego darem, Jego obrazem i odbiciem, udziałem w Jego ożywczym tchnieniu. Dlatego Bóg jest jedynym Panem tego życia: człowiek nie może nim rozporządzać” (EV 39).

Na straży ludzkiego życia ma stać przykazanie „Nie zabijaj!”, które nabiera szczególnego znaczenia w obliczu śmierci niewinnych i bezbronnych istot.

Wszystkie ręce na pokład

Pragnieniem św. matki Teresy oraz św. Jana Pawła II było, ażeby każdy – zarówno wierzący, jak i niewierzący – zaangażował się w obronę życia.

„Nikt nie powinien czuć się wyłączony z tej mobilizacji na rzecz nowej kultury życia: wszyscy mają doodegrania ważną rolę” – apelował papież (EV 98).

Ojciec Święty kreślił kręgi odpowiedzialności za życie, począwszy od matki dziecka, przez ojca, członków rodziny, lekarzy i personel medyczny, prawodawców, po każdego człowieka. Zawsze bowiem, nawet nie będąc blisko rozgrywanego dramatu czy nie znając ani jednej kobiety, która zmaga się z pokusą dokonania aborcji, można ofiarować w jej intencji modlitwę.

Święty Jan Paweł II zachęcał także, żeby do modlitwy dołączyć post.

„Jezus pokazał nam – pisał papież – że modlitwa i post to najważniejsza i najskuteczniejsza broń przeciw mocom zła (por. Mt 4,1-11), i pouczył swoich uczniów, że niektóre złe duchy można wypędzić tylko w ten sposób (por. Mk 9,29).

Zdobądźmy się zatem na pokorę i odwagę modlitwy i postu, aby sprowadzić moc z Wysoka, która obali mury oszustwa i kłamstwa, zasłaniające przed oczyma wielu naszych braci i sióstr niegodziwość czynów i ustaw wrogich życiu i wzbudzi w ich sercach postanowienia i zamiary inspirowane cywilizacją życia i miłości” (EV 100).

Modlitwa i post mają moc obronić życie, przyczyniając się do realizacji prośby św. matki Teresy:

„Sprawmy, żeby w tym roku każde dziecko – narodzone lub nie – było oczekiwane, upragnione”.

Podobne treści znajdziesz w naszym sklepie:

Duchowa Pedagogia Miłości. ks. Jan KochelMały poradnik życia rodzinnegoWybierz więc życie