Młodzież Nowości

Wolontariat umocnił nasz związek

Kwi 26, 2017 Świadectwo

Nasza misja na Ukrainie rozpoczęła się w sercu, kiedy na rekolekcjach rozmyślałem nad tym, czy małżeństwo nie jest potworną nudą i rutyną.

Nagle, podczas wykładu, pojawiła się w mojej głowie myśl połączona z wielkim pragnieniem wyjechania na misję wraz z moją dziewczyną Karoliną. Poczułem chęć zajmowania się dziećmi i młodzieżą, dzielenia się z nimi radością i miłością. To pragnienie było tak silne, że natychmiast zaczęły płynąć mi łzy i doznałem wielkiej radości i pocieszenia. Wyraziłem głębokie ,,tak” w moim sercu i na odpowiedź nie musiałem długo czekać. Kiedy zacząłem się pakować, zobaczyłem, że została mi cała herbata, więc postanowiłem ją zanieść do kuchni w ośrodku. Tam napotkałem moją koleżankę ze wspólnoty Magdę, która, widząc herbatę, spytała, czy może ją wziąć na Ukrainę. Zdziwiłem się i spytałem: „Jeździsz na Ukrainę?”. Dostałem twierdzącą odpowiedź i pytanie, czy też bym nie chciał jechać. W tym momencie pojawiła się Karolina. Popatrzyłem na nią i spytałem: „Jedziemy na Ukrainę?”, usłyszałem natychmiastową odpowiedź ,,tak”, i wtedy już wszystko było jasne.

Boże prowadzenie

Boży plan zaczął się realizować na pełnych obrotach. Mieliśmy ustaloną datę wyjazdu i miejscowość, w której będziemy posługiwać. Pan Jezus zaplanował nam nawet przejazd tam i z powrotem, bo jak się okazało w tym terminie wracał na Ukrainę ze Światowych Dni Młodzieży w Krakowie ksiądz Jurek z parafii w Kamieńcu Podolskim, a ks. Krystian, u którego posługiwaliśmy, jechał do Polski na rekolekcje. Spokojni o sprawy drugorzędne mogliśmy się całkowicie skupić na misji. Kiedy po paru dniach poznawania Ukrainy w Kamieńcu Podolskim, udaliśmy się do wsi Zinków, gdzie mieliśmy spędzić następne dwa tygodnie, byliśmy trochę przerażeni, zwłaszcza tym, że nie znaliśmy języka. Szybko się okazało, że było to częścią Bożego planu. Ksiądz Krystian, kiedy usłyszał o naszych brakach językowych, powiedział: ,,modlitwy zostały wysłuchane”. We wsi mieliśmy bowiem głównie uczyć języka polskiego, a dzięki naszej nieznajomości ich języka młodzież musiała się mocniej przyłożyć do nauki. Oczywiście na nauce się nie skończyło. Razem z Karoliną byliśmy związani ze sportem, więc szybko wykorzystaliśmy nasze zdolności do animacji czasu wolnego.

Dar działa w dwie strony

Udało nam się przywieźć ze sobą sporo darów z Polski. Na początku tego nie rozumieliśmy, ale szybko doszliśmy do wniosku, że nie o te dary chodzi Jezusowi – to był jedynie dodatek. Różnice językowe nie były tak mocno odczuwalne, bo ukraiński jest bardzo podobnym językiem do naszego, a ponadto język miłości, który jest uniwersalny, szybko zniwelował braki. Wiara tamtejszych katolików, z którą się zderzyliśmy, bardzo nam imponowała. Ich wielki szacunek do Boga i do Jego kapłanów oraz ogromny szacunek do świątyni – to była dla nas prawdziwa ewangelizacja. Wiemy, że nie wszędzie tak jest. My mieliśmy szczęście być w małej wsi, natomiast Magda zmagała się z nawracaniem innej parafii.

Po czasie spędzonym w Zinkowie mieliśmy jeszcze okazje uczestniczyć w Dniach Młodzieży w Chmielnickim. Zostaliśmy przyjęci przez mamę jednego z naszych podopiecznych i muszę powiedzieć, że gościna Ukraińców jest cudowna. Przyznaję, że na Ukrainę jechałem z uprzedzeniami. W Polsce było coraz głośniej o tragedii na Wołyniu, a dodatkowo optymizmem nie napawały pogłoski z zamkniętej granicy na czas spotkania ONZ w Polsce. Tymczasem doświadczyłem czegoś zupełnie innego i było mi to potrzebne. Od tamtejszych ludzi otrzymałem jedynie miłości i wielki szacunek. Mogę powtórzyć za Karolem Wojtyłą, że ,,miłość mi wszystko wyjaśniła”. Teraz pisząc tę historię, w wielkim skrócie widzę, że misja była potrzebna także nam. Dar zawsze działa w dwie strony.

Wzrost w miłości

Wraz z Karoliną odnaleźliśmy się w związku. Na Ukrainie doznaliśmy spełnienia i długo oczekiwanego spokoju w naszej relacji. Wykonaliśmy kolejne kroki i zaręczyliśmy się. Na ruinach zamku w Zinkowie z widokiem na zieloną Ukrainę Karolina powiedziała ,,tak‘’. Dzisiaj odliczamy dni do naszego ślubu i nie możemy się już tego dnia doczekać. Gdyby nie to doświadczenie wspólnego wolontariatu, pewnie wiele wątpliwości w sercu nie dawałoby mi spokoju, a tak poprzez miłość Bóg usunął ciemność z serca. Misja dała nam większe zrozumienie, przede wszystkim Bożej miłości, tak niepojętej, pięknej i nieograniczonej, będącej w stanie pokonać wszystko, co złe, ohydne i niszczące. Zrozumieliśmy, że tym, czym mamy się dzielić jest miłość – miłość, która jest ofiarowaniem siebie innym, bez reszty, bez uprzedzeń i bezgranicznie, ale zawsze mądrze. Dla miłości nie istnieją żadne bariery: ani językowe, ani kulturowe, ani historyczne – po prostu żadne. Tam, gdzie chce, zawsze dociera, bo „Bóg jest miłością” (1 J 4,8). Dając ludziom miłość, dajemy im samego Boga i pozwalamy im Go doświadczyć. To jest naszą misją, misją każdego człowieka. Nie potrzeba tu wielkich słów – miłość dociera do głębin ludzkich serc. Miłość jest skarbem, który nie przemija i idąc za rozumowaniem św. Pawła z Pierwszego Listu do Koryntian (rozdział 13), jest drogą, która przewyższa wszystkie inne.

Musimy pamiętać, że dary, które wieziemy na misję, nie są jej istotą: ,,Gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał” (1 Kor 13,3). Dodam na koniec jeszcze cytat z encykliki Benedykta XVI Deus caritas est: „Działanie praktyczne pozostaje niewystarczające, jeżeli nie jest w nim uchwytna miłość do człowieka, miłość, która się karmi spotkaniem z Chrystusem. Głęboki, osobisty udział w potrzebie i cierpieniu drugiego staje się w ten sposób dawaniem samego siebie: aby dar nie upokarzał drugiego, muszę mu dać nie tylko coś mojego, ale siebie samego, muszę być obecny w darze jako osoba”. Tak więc kochajmy i uczmy się kochać nieustannie – to jest nasza największa misja. Amen.

Kamil


Więcej informacji na temat wolontariatu na Ukrainie:

facebook.com/wolontariatua

ua.wolontariat@gmail.com

Podobne treści znajdziesz w naszym sklepie:

Wanda Błeńska. Spełnione życie Przed nami miłość Modlitewnik dla młodzieży - wydanie III