Wiara Zobacz

Ślad Stwórcy – Droga Mleczna

„Przez stulecia człowiek spoglądał w niebo i dostrzegał w nim Stwórcę wszechrzeczy. Taki był Jego zamiar – pokazać, kim jest, poprzez to, co stworzył; ujawnić swoją chwałę w swoim dziele” (Austin Sailsbury)

Im dokładniej przyglądamy się Wszechświatowi, tym bardziej zdajemy sobie sprawę z jego wspaniałości i tajemniczości. Jest on dziełem inteligentnego Projektanta i ma ustalony początek w czasie i przestrzeni, co stoi w zgodzie, a nie w sprzeczności ze współczesną nauką. Tę perspektywę ukazuje doskonale album Wszechświat – wielkość, wspaniałość, piękno Boskiego stworzenia, który jest naszym przewodnikiem w poznawaniu Drogi Mlecznej.

Rozlane mleko na niebie

Rozumienie Wszechświata ulega zmianie. Długo utrzymujący się pogląd, że Układ Słoneczny znajduje się niedaleko środka Galaktyki, okazał się fałszywy. Uwspółcześnione obliczenia umieszczają Słońce mniej więcej w połowie drogi między środkiem Galaktyki i jej zewnętrznym krańcem.

Jedną z zalet położenia dalej od środka Galaktyki niż myślano jest możliwość obserwowania większej części naszej Galaktyki. Kiedy Ziemia znajduje się na wprost gwiazdozbioru Strzelca (czyli centrum Drogi Mlecznej), uzyskujemy względnie szeroką perspektywę Galaktyki, wyglądającej jak ślad rozlanego mleka na niebie.

Gigantyczna przestrzeń

Mimo że jest naszym dalszym „sąsiedztwem”, Droga Mleczna ma setki tysięcy lat świetlnych średnicy oraz kilka tysięcy lat świetlnych grubości. Oznaczona jako galaktyka spiralna, jest ona ogromnym i niewiarygodnie złożonym fragmentem Wszechświata. Jej rozmiary trudno sobie nawet wyobrazić.

Droga Mleczna składa się, według szacunków, z ponad 200 miliardów gwiazd, z których jedną jest Słońce, a jej masa jest szacowana na około 400 miliardów mas Słońca. Gdybyśmy liczyli jedną gwiazdę na sekundę, dniem i nocą, potrzebowalibyśmy ponad 9 512 937 lat na policzenie wszystkich, i to tylko w naszej jednej Galaktyce!

Do początków XX wieku uważano Drogę Mleczną za całość Wszechświata, ale artykuł opublikowany przez Edwina Hubble’a w 1925 roku potwierdził, że jest ona tylko jedną z milionów podobnych galaktyk.

Droga Mleczna jest drugą największą galaktyką Gromady Lokalnej i jedną z zaledwie trzech spiralnych. Gdyby jednak stworzenie skończyło się na Drodze Mlecznej, i tak miałoby ono dosyć przestrzeni kosmicznej, by ludzie mogli ją poznawać i podziwiać przez całą wieczność.

Czarna dziura

W centrum Drogi Mlecznej znajduje się tajemnicze i fascynujące zjawisko znane jako czarna dziura, gdzie pole grawitacyjne jest tak silne, że nawet światło nie może się z niego wydostać. Czarne dziury są masywnymi obszarami czasoprzestrzeni, które mogą być grawitacyjnym skutkiem zapadnięcia się gwiazdy pod koniec jej życia.

Mimo trudności, jakie sprawia badanie tych odległych „dziur” kosmicznych, które nie emitują i nie odbijają światła, uważa się, że czarne dziury istnieją w centrum większości galaktyk, jeśli nie we wszystkich.

Naukowcy przyjmują, że czarna dziura w środkowym punkcie Drogi Mlecznej jest dziesięciokrotnie większa od Słońca i ma masę około czterech milionów razy większą niż nasza gwiazda. Ta supermasywna czarna dziura nazywa się Sagittarius A* i znajduje się w odległości 26 tysięcy lat świetlnych od Ziemi, w samym środku Galaktyki. Jest ona wielką zagadką dla astronomów.

Chociaż istnieje wiele teorii na temat natury czarnych dziur, nadal niewiele wiemy o ich szczegółowej dynamice. W jaki sposób powstały? Czy mają określoną długość życia? A przede wszystkim gdyby coś znalazło się w obszarze niewyobrażalnego oddziaływania czarnej dziury, to co by się z tym czymś stało?

Superszybkie gwiazdy

Zaobserwowano w naszej Galaktyce gwiazdy, które rozpędzane do olbrzymich prędkości pokonują jej siłę przyciągania i uciekają z Drogi Mlecznej. Gwiazda, aby mogła opuścić naszą Galaktykę, powinna poruszać się z prędkością co najmniej 1,6 mln km/h.

W 2005 roku naukowcy odkryli pierwszą superszybką gwiazdę, zbliżającą się do krawędzi Galaktyki z prędkością 2,4 mln km/h. Te superszybkie ciała są wyrzucane z Galaktyki poza obszar jej przyciągania grawitacyjnego – przez siłę, którą można porównać do kosmicznej procy.

W wypadku gwiazd rolę procy spełnia czarna dziura, znajdująca się w centrum Drogi Mlecznej. Gdy w jej pobliżu przechodzi para gwiazd, to jedna z nich jest pochłaniana przez czarną dziurę, a druga wyrzucana w przestrzeń z ogromną prędkością.

Jeśli wyobrazicie sobie dziecięcą procę, używaną do wystrzeliwania kamieni, ale zastąpicie mały kamień dużą planetą albo gwiazdą, a procę – nieograniczoną siłą energii zdolnej pokonać grawitację, otrzymacie obraz ciała superszybkiego: jeszcze jeden galaktyczny pokaz mocy, prędkości oraz wyjątkowej siły.