Wiara Zobacz

Serce kochające

Lut 12, 2018 Teresa Tyszkiewicz

Jezus każdemu z nas objawia tajemnice swojego Najświętszego Serca. Posłużył się w tym trzema mistyczkami żyjącymi w różnych czasach: św. Małgorzatą Marią Alacoque (w drugiej połowie XVII w.), Józefą Menendez (w pierwszej połowie XX w.)  i św. Faustyną Kowalską, nieco tylko młodszą od swojej poprzedniczki.

Święta Małgorzata Maria jest znana głównie jako szerzycielka kultu Serca Jezusowego oraz obietnic danych przez Pana Jego czcicielom. Między innymi – tym, którzy przez kolejnych dziewięć pierwszych piątków miesiąca przyjmą Komunię św., obiecał, że nie umrą bez żalu za grzechy, pojednania się z Bogiem i przyjęcia sakramentów.

Święta Faustyna otrzymała misję głosicielki Miłosierdzia Bożego dla wszystkich, choćby największych grzeszników, którzy będą żałować i zwrócą się z zaufaniem do Jezusa, swego nieskończenie miłosiernego Odkupiciela.

Natomiast o Józefie Menendez (1890-1923) wie się bardzo mało albo nic. Ta hiszpańska dziewczyna, krawcowa, pragnęła wstąpić do zakonu, ale bieda w domu i choroba matki długi czas stały temu na przeszkodzie. Dopiero w wieku 30 lat mogła pójść za głosem swego powołania, wstępując we Francji do Zgromadzenia Serca Jezusowego (Sacré Coeur).

Tam spędziła cztery – jak się okazało, ostatnie – lata swego życia jako siostra koadiutorka (do prac służebnych), pełniąc proste posługi z pokorą i miłością, równocześnie doświadczając łask mistycznych – niemal codziennej wizji Pana Jezusa, który powierzał jej pragnienia swego Serca. Spisywała je – według życzenia Boskiego Gościa – aby ludzie, a w szczególności czciciele Jego Serca, poznali głębię miłości Boga do człowieka.

Spisywała je tylko z posłuszeństwa, gdyż całym sercem pragnęła nie wyróżniać się niczym, być skromną, prostą zakonnicą. Przyjmowała te łaski w głębokim przeświadczeniu o swej niegodności, nękana pokusami, że to złudzenia, i atakowana przez szatana. Tak przeżyła w zakonie zaledwie cztery lata. Po śmierci nadal pozostała ukryta, gdyż ani nie uczczona tytułem sługi Bożej, ani nie beatyfikowana.

Pozostawiła jednakże swoje zapiski, ujawniające bogactwo przesłań powierzonych jej przez Mistrza i Pana, a przeznaczonych dla jej zgromadzenia, dla dusz wybranych, a co najważniejsze: dla wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy jesteśmy wezwani do tego, ażeby wejść w bliską zażyłość z Sercem Pana Jezusa, kochającym bez miary każdego człowieka.

Publikujemy fragment orędzia, by trafiło ono do wielkiej liczby ludzi, którzy je podejmą, sami rozpalą się miłością Jezusową i poniosą ją dalej.

Teresa Tyszkiewicz


Świętej Małgorzacie Marii Alacoque ukazał się Chrystus, odsłonił swoje Serce i powiedział:

„Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, że nie szczędziło niczego aż do zupełnego wyniszczenia się dla okazania im miłości, a w zamian za to doznaje od większości ludzi tylko gorzkiej niewdzięczności, wzgardy, nieuszanowania, lekceważenia, oziębłości i świętokradztw, jakie oddają mu w tym Sakramencie Miłości.

Lecz najbardziej boli Mnie to, że w podobny sposób obchodzą się ze Mną serca służbie mojej szczególnie poświęcone. Dlatego żądam, aby pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała był odtąd poświęcony jako osobne święto ku czci mojego Serca i na wynagrodzenie Mi przez Komunię i inne praktyki pobożne zniewag, jakich doznaję.

W zamian za to obiecuję ci, że Serce moje wyleje hojne łaski na tych wszystkich, którzy w ten sposób oddadzą Mu cześć lub przyczynią się do jej rozszerzenia”.

Pan Jezus dał św. Marii Małgorzacie Alacoque obietnicę, że kto przez dziewięć kolejnych pierwszych piątków przystąpi do Komunii św. i ofiaruje ją jako wynagrodzenie za grzechy własne i rodzaju ludzkiego, temu Boże Serce zapewni miłosierdzie w chwili zgonu, że nie umrze bez Jego łaski.

Pan Jezus dał także św. Małgorzacie Marii Alacoque dwanaście obietnic, dotyczących czcicieli Jego Serca:

  1. Dam im łaski, potrzebne w ich stanie.
  2. Ustalę pokój w ich rodzinach.
  3. Będę ich pocieszał w utrapieniach.
  4. Będę ich pewną ucieczką w życiu, a szczególnie w godzinę śmierci.
  5. Będę im błogosławił w ich przedsięwzięciach.
  6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło i ocean miłosierdzia.
  7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.
  8. Dusze gorliwe prędko dojdą do doskonałości.
  9. Będę błogosławił domom, w których wizerunek Serca mojego będzie czczony.
  10. Osoby, które będą to nabożeństwo rozszerzały, będą miały imię swoje wypisane w Sercu moim.
  11. Dam kapłanom dar wzruszania serc nawet najzatwardzialszych.

W nadmiarze miłosierdzia Serca mojego przyrzekam tym wszystkim, którzy będą komunikować w pierwsze piątki miesiąca przez dziewięć miesięcy z rzędu w intencji wynagrodzenia, że miłość moja udzieli łaskę pokuty, iż nie umrą w mojej niełasce, ani bez Sakramentów świętych, a Serce moje będzie im pewną ucieczką w ostatniej godzinie życia.

Podobne treści znajdziesz w naszym sklepie:

Cuda Miłosierdzia BożegoUfam. Śladami Siostry FaustynyMatka Speranza