Młodzież Zobacz

Pod opieką najlepszej Matki!

Sie 05, 2019 Świadectwo

Już od czasów szkoły podstawowej modliłam się o dobrego chłopaka, potem dorosłam do modlitwy o dobrego męża. Czyniłam tak, ponieważ zapadły mi w pamięć i w serce zasłyszane gdzieś słowa: „Dostaniesz takiego męża, jakiego sobie wymodlisz, o jakiego uprosisz Maryję”.

Długo się modliłam – przez czas liceum, potem na studiach i po studiach. Nie brakowało momentów, kiedy na modlitwie osobistej żaliłam się Panu Bogu. Moje koleżanki były już matkami, koledzy założyli rodziny, każdy kogoś miał – a ja wciąż byłam sama.

Doskwierała mi samotność, ale nieustannie zanosiłam do Boga prośby przez ręce Maryi. Moja modlitwa wydała piękny owoc.

Na kilka dni przed swoimi 25. urodzinami spotkałam Tadeusza! Zaprosiłam go na przyjęcie urodzinowe i przyjechał. Po imprezie został, żeby pomóc mi posprzątać. Gdy odjeżdżał, pobłogosławiłam go znakiem krzyża na czole. On zrobił to samo – i ten gest ujął moje serce.

Od tej chwili zaczęliśmy się spotykać, rozmawiać o Bogu i wspólnie się modlić. Gdy Tadeusz odjeżdżał, zawsze żegnaliśmy się błogosławieństwem. Po roku znajomości postanowiliśmy się zaręczyć. W dniu naszych zaręczyn zamówiliśmy Mszę św. w tej intencji; potem były rozmowy o ślubie i o wspólnej przyszłości, planowanie dnia zaślubin.

Kiedy jechaliśmy zarezerwować salę weselną w miejscu, które sobie wymarzyliśmy, okazało się, że została już tylko jedna wolna sobota czerwca, a zależało nam, żeby mieć ślub w tym miesiącu. Ta wolna sobota przypadała 19 czerwca.

Zgodziliśmy się na ten termin, a ja wciąż się zastanawiałam, dlaczego akurat taka data. Nie dawało mi to spokoju. Kiedy jednak zerknęłam do kalendarza, wszystkie moje wątpliwości zostały rozwiane – jest to dzień Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, a więc dzień ku czci Tej, którą tak bardzo prosiłam o pomoc! Ona nie zawiodła!

Przypomniałam sobie, że o wyznaczenie dnia ślubu też prosiłam Boga i Matkę Najświętszą. Chciałam zawsze, by to Bóg wybrał dzień, w którym obdarzy nas tym szczególnym sakramentem – i tak się stało.

Modliliśmy się dalej z Tadeuszem o pomoc materialną, byśmy mogli zapracować na wszystkie ślubne wydatki. Prosiłam nawet Pana Boga o to, byśmy razem mogli wyjechać za granicę, bo tak najlepiej i najszybciej można zarobić pieniądze.

Wyjazd wypadł nam nagle. Zupełnie nic nie zrobiliśmy w tym kierunku. Propozycja pracy sama do nas przyszła. Sąsiadka, która pracowała akurat we Włoszech, zadzwoniła do mnie pewnego dnia z ofertą pracy dla nas obojga. Wyjechaliśmy w dniu Matki Bożej Różańcowej.

Przed nami jeszcze ponad trzy miesiące pracy. Ja opiekuję się 82-letnią starszą panią, a mój narzeczony jeździ do pracy na polu i w ogrodzie. Wszyscy sąsiedzi są bardzo ciepli i serdeczni – szybko się polubiliśmy.

Córki babci Italii, bo tak ma na imię starsza pani, są dla nas bardzo dobre. W niedziele chodzimy do pobliskiego kościoła, a raz w miesiącu jedziemy do miasta, gdzie odprawiana jest Msza św. w języku polskim.

Najpiękniejsze jest to, że dzięki łasce Bożej możemy trwać w czystości przedmałżeńskiej. O dar czystości modlimy się do Maryi i choć czasem jest trudno, Jezus zawsze udziela nam pomocy.

Każdego ranka Tadeusz, gdy wyjeżdża do pracy, błogosławi mnie, a ja błogosławię jego. Jeśli jesteśmy razem o godz. 15.00, wspólnie odmawiamy Koronkę do miłosierdzia Bożego, a wieczorem także wspólnie klękamy do modlitwy wieczornej. Pan Bóg jest wielki! Wciąż nas zaskakuje swoją dobrocią i miłosierdziem.

Apelujemy do młodych (i nie tylko)! Kochajcie Maryję, módlcie się do Niej! Pod Jej opieką jest się rzeczywiście bezpiecznym. Pamiętajcie o różańcu – tą modlitwą naprawdę można wszystko wyprosić.

Młodzi – trwajcie w czystości przedmałżeńskiej! Naprawdę warto! My wiemy, że warto zachować ten najpiękniejszy pąk szczególnego kwiatu, który rozwinąć się może tylko po przyjęciu i ofiarowaniu sobie sakramentu małżeństwa. Pięknie będzie dać ten cudowny prezent tej jedynej ukochanej osobie poślubionej w obliczu Boga.

Pięknie będzie stanąć przed ołtarzem z podniesioną głową, że uczyniło się wszystko, by nasza miłość mogła przetrwać na wieczność, że wszystko jest w odpowiednim miejscu i czasie.

Marta

Podobne treści znajdziesz w naszym sklepie:

Nowenna do św. JózefaModlitewnik do świętego JózefaObrazek: św. Józef + modlitwa