Wiara Zobacz

O miłosierdziu dla zniechęconych

Gru 31, 2018 Maria Zboralska

W Roku Miłosierdzia Bóg szczególnie czeka na wszystkich zagubionych. Pragnie leczyć ich rany olejem swojej litości.

Biegłem od grzechu do grzechu

Ludzi przemienionych Bożą łaską jest bardzo dużo, ale niektórzy z nich przebyli długą drogę, zanim odnaleźli dom Ojca. Jedną z takich osób jest św. Augustyn. Ten wielki syn Kościoła przez wiele lat prowadził życie z dala od Boga i od Dekalogu.

Nad tą sytuacją bolała jego matka, pobożna chrześcijanka – św. Monika. To ona nie ustawała w modlitwie i wytrwale prosiła Boga o zmiłowanie nad jej dzieckiem. Nie zniechęcała się przy tym kolejnymi upadkami Augustyna, choć po ludzku nic nie wskazywało na to, by miał on porzucić rozwiązłe życie.

A jednak Pan stopniowo dotykał swoim miłosierdziem „marnotrawnego syna”, doprowadzając go do nawrócenia. Co więcej, Augustyn nie tylko przyjął chrzest, ale także z czasem został biskupem Hippony, a dziś jest czczony jako jeden z największych świętych Kościoła katolickiego.

On sam w Wyznaniach tak opisze swoje życie i Boże działanie w nim:

„Nurzałem się głęboko w bagnie i ciemności fałszu. Nieraz usiłowałem się z niego wydobyć, miotałem się, ale wtedy błoto jeszcze gęściej mnie oblepiało i głębiej zapadałem […].

Szedłem wszystkimi drogami, na które mnie prowadziły skażone namiętności. Jednak gdziekolwiek biegłem w mym zaślepieniu, wszędzie leciało za mną miłosierdzie Twoje!

Co dzień zwiększały się moje biedy, co dzień też wzmagała się twoja troskliwość i już słodko, łagodnie, już gniewnie zamykała mi drogi ucieczki… Biegłem od grzechu do grzechu, jednak miłosierdzie Twoje nie wyczerpało się, nie odeszło ode mnie”.

O, jak droga Mi jest dusza twoja

Historia życia św. Augustyna pokazuje, że Bóg nigdy nie zapomina o człowieku. Pan Jezus pragnie wprowadzić każdego zatwardziałego grzesznika na drogę świętości, zrozpaczonego człowieka obdarować nadzieją, a cierpiącemu przynieść ulgę.

Niestety, ta prawda osobom przygniecionym ciężkimi grzechami, stroniącym od Kościoła i sakramentu pokuty, wydaje się często abstrakcyjna. Wynika to zazwyczaj z braku wiary w moc Bożego działania, zwłaszcza w odniesieniu do własnego życia. Takie osoby żyją w przekonaniu, że nic i nikt nie jest w stanie uwolnić ich od jarzma grzechu.

Tymczasem właśnie Chrystus – Ten, który pokonał piekło, śmierć i szatana –  ma moc uzdrowienia. On pierwszy wychodzi na spotkanie z tymi, którzy się źle mają (por. Mt 9,12). Potwierdza to spisana przez św. Faustynę rozmowa Pana Jezusa z duszą grzeszną:

„– Jezus: Nie lękaj się, duszo grzeszna, swego Zbawiciela, pierwszy zbliżam się do ciebie, bo wiem, że sama z siebie nie jesteś zdolna wznieść się do Mnie.

Nie uciekaj, dziecię, od Ojca swego, chciej wejść w rozmowę sam na sam ze swym Bogiem miłosierdzia, który sam chce ci powiedzieć słowa przebaczenia i obsypać cię swymi łaskami.

O, jak droga Mi jest dusza twoja. Zapisałem cię na rękach swoich i wyryłaś się głęboką raną w sercu Moim.

– Dusza: Panie, słyszę głos Twój, który mnie wzywa, abym wróciła ze złej drogi, ale nie mam ani odwagi, ani siły.

– Jezus: Jam jest siłą twoją, Ja ci dam moc do walki” (Dz. 1485).

Moim pragnieniem jest dawać wiele

Aby Bóg mógł działać, trzeba Mu uchylić drzwi, tj. pozwolić, by On wszedł ze swoją łaską w życie człowieka. W jaki sposób? Błogosławiony ks. Michał Sopoćko, spowiednik i kierownik duchowy św. Faustyny, przekonuje, że takim kluczem, który otwiera drzwi na Bożą moc, jest ufność. Ona jest warunkiem koniecznym otrzymania miłosierdzia Bożego.

Ufność – czyli spodziewanie się pomocy od Boga – daje męstwo, siłę, usuwa smutek, przygnębienie, a także wlewa pokój do duszy wśród największych cierpień i prześladowań.

Nie bez powodu na obrazie Jezusa Miłosiernego, namalowanym zgodnie ze wskazówkami Chrystusa, widnieje napis „Jezu, ufam Tobie”, a o mocy tego zawierzenia wielokrotnie zapewniał św. Jan Paweł II.

Objawiający się Pan tak mówił do siostry Faustyny:

Łaski z Mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczyniem, a nim jest – ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma.

Wielką Mi są pociechą dusze o bezgranicznej ufności, bo w takie dusze przelewam wszystkie skarby swych łask. Cieszę się, że żądają wiele, bo Moim pragnieniem jest dawać wiele, i to bardzo wiele. Smucę się natomiast, jeżeli dusze żądają mało, zacieśniają swe serca” (Dz. 1578).

Miejsce największych cudów

Ufne przekonanie, że wszystkie nasze grzechy, nawet najcięższe, nie przeważą szali Bożego miłosierdzia, powinno w kolejnym etapie skierować kroki grzesznika ku konfesjonałowi.

Sakrament pojednania jest bowiem „trybunałem Bożego miłosierdzia”, miejscem, w którym Pan Bóg dokonuje największych cudów (por. Dz. 1448). Trzeba w szczerości wobec kapłana wyznać wszystkie swoje grzechy (rozpoznane podczas rachunku sumienia), żałować za nie, postanowić poprawę oraz odprawić pokutę.

Wszelkie pokusy związane ze spowiedzią rozwiewa ciąg dalszy dialogu Pana Jezusa z duszą grzeszną. W Dzienniczku czytamy:

„– Dusza: Panie, lękam się, czy mi przebaczysz tak wielką liczbę grzechów, trwogą mnie napełnia moja nędza.

– Jezus: Większe jest miłosierdzie Moje aniżeli nędze twoje i świata całego. Kto zmierzył dobroć Moją?

Dla ciebie zstąpiłem z nieba na ziemię, dla ciebie pozwoliłem przybić się do krzyża, dla ciebie pozwoliłem otworzyć włócznią najświętsze serce swoje i otworzyłem ci źródło miłosierdzia; przychodź i czerp łaski z tego źródła naczyniem ufności. Uniżonego serca nigdy nie odrzucę, nędza twoja utonęła w przepaści miłosierdzia Mojego.

Czemuż byś miała przeprowadzać ze Mną [spór] o nędzę twoją. Zrób Mi przyjemność, że Mi oddasz wszystkie swe biedy i całą nędzę, a Ja cię napełnię skarbami łask” (Dz. 1485).

Po otrzymaniu rozgrzeszenia warto podziękować Bogu za Jego dobroć i wysławiać Jego miłosierdzie. Bo – jak pisze psalmista:

„Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo łagodny. […]

Nie postępuje z nami według naszych grzechów ani według win naszych nam nie odpłaca. Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, tak można jest Jego łaskawość dla tych, co się Go boją.  Jak jest odległy wschód od zachodu, tak daleko odsuwa od nas nasze występki” (Ps 103,8-12).

Podobne treści znajdziesz w naszym sklepie:

Projekt MiłosierdzieMiłosierdzie Boże - KoronkaJezu, ufam Tobie! Modlitewnik