Zagrożenia duchowe Zobacz

Niebezpieczne świecidełka

Paź 01, 2018 Marie Cofta

Nie przypadkiem zostały one nazwane plagą XX wieku – stały się tak powszechne, że nie budzą już zdziwienia u osób, które je noszą. Wzory talizmanów można spotkać w gazetach, książkach i sklepach, a wreszcie na ścianach i murach naszych domów. Czym są owe tajemnicze przedmioty i dlaczego wzbudzają takie zainteresowanie?

Słowa „amulet” i „talizman” mają swój rodowód w języku arabskim: wyraz „amulet” wywodzi się od słowa „hamila(t)”, co znaczy brelok; „talizman” od „tilasm” – i oznacza to samo.

Amulety i talizmany często odróżniane są ze względu na funkcje, jakie pełnią: u pierwszych ważniejsza jest ich rola obronna, polegająca na odstraszaniu złych duchów i wrogich mocy, a u drugich – zdolność zapewnienia szeroko pojętego szczęścia oraz powodzenia we wszelkiego rodzaju przedsięwzięciach.

I tak na przykład zawieszka w kształcie serca oznacza miłość, trzy koła mają zapewnić pokój, a młot Thora służyć ma porażaniu osób nam wrogich. Jest wiele tego typu „rekwizytów”. Umieszcza się na nich często znaki zodiaku z różnymi ozdobami, dla większej i trwalszej wartości magicznej…

Dlaczego zabrania się chrześcijanom noszenia amuletów i talizmanów?

Ponieważ sprzeciwia się to słowu Bożemu – pierwszemu przykazaniu samego Boga:

„Jam jest Pan Bóg twój, który cię wyprowadził z niewoli egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał bogów innych oprócz Mnie. Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi.

Nie będziesz oddawał im pokłonu ani służył. Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny; karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i czwartym pokoleniu – tych, którzy Mnie nienawidzą, a który okazuje łaskę w tysięcznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań” (Pwt 5,6-10).

Należy pamiętać, że wszelkie obnoszenie się z przedmiotami mającymi symbolizować magię czy sugerować związek z siłami nadprzyrodzonymi jest ocieraniem się o sferę okultyzmu.

Magia natomiast i okultyzm nie jest tylko czczą wiarą, czymś bez konsekwencji. Jest to bowiem odwołanie się do sił demonicznych, aby dla własnej korzyści wpływać na bieg swojego życia i najbliższych.

Chociaż magia wyraża się w różnych formach, to jej skutek jest zawsze ten sam – oddalenie człowieka od Boga, doprowadzenie go do grzechu oraz śmierci duchowej. Nawet jeśli zamysł jest szlachetny, a amulet ma być nośnikiem dobra, jest to sprzeniewierzaniem się nauce Kościoła:

„Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim – nawet w celu zapewnienia mu zdrowia – są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności.

Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekania się do interwencji demonów. Jest również naganne noszenie amuletów.

Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich. Uciekanie się do tak zwanych tradycyjnych praktyk medycznych nie usprawiedliwia ani wzywania złych mocy, ani wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka” (KKK 2117).

Dlaczego ludzie sięgają po amulety?

Są dwie tego przyczyny – estetyczna oraz intencjonalna. Do tej pierwszej zaliczyć można zwykłą chęć ozdobienia się oryginalną ozdobą.

W drugim jednak przypadku istnieje znajomość znaczenia i symbolu ozdoby, a więc świadome przyjęcie treści, jaką ona ze sobą niesie. Każdy chyba wie, gdzie leży przyczyna takiego świadomego wyboru – człowiek na ogół pragnie szczęścia takiego, jakie podsuwa mu świat: bogactwa, władzy, dobrobytu, przyjemności, uznania. Wydaje mu się, że znajdzie na tej ziemi drogę do osiągnięcia pełnego zadowolenia oraz trwałego szczęścia poza jedynym Bogiem.

Ludzie oderwani od wartości Bożych szukają więc dobra i szczęścia w złudzeniach, które podsuwają różni szarlatani obiecujący raj, piękno, sławę i miłość odpowiednio do słów zawartych w Piśmie Świętym:

„Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić komu chcę. Jeśli upadniesz i oddasz pokłon, wszystko będzie twoje” (Łk 4,6-8).

Pismo Święte przestrzega przed pokłonem szatanowi, który obiecuje bogactwo na tej ziemi, i to od zaraz.

Młodzi i starzy ludzie różnych zawodów chcą być natychmiast szczęśliwi oraz zapewnić sobie byt na całe życie. Niektórych dotyka choroba, inni przeżywają nieporozumienia w rodzinie, jeszcze inni rozczarowani są brakiem miłości.

Na wszystkie te kłopoty czekają „magicy” w różnych punktach usługowych. Wiele ludzi nie wie do końca, czym jest magia i że korzystanie z jej usług może przynieść bardzo przykre skutki.

Czy skutki mogą naprawdę być aż tak groźne?

Egzorcysta o. Gabriele Amorth podaje liczne przykłady opętania i nieszczęść ludzi korzystających z usług magii. Może tak się stać, jeśli wchodzi się na teren wroga i dostaje się pod jego władanie, nawet bez złej woli czy intencji.

Często matki przychodziły do wspomnianego księdza z prośbą o uwolnienie swoich dzieci od szatana. Wcześniej zanosiły je do czarowników. Ci zalecali noszenie pewnych ozdób, które wydawały się nic nie znaczącymi wisiorkami, a ze względu na złe następstwa okazywały się potem narzędziami czarów.

Według ojca Gabriele’a materiał magiczny zostaje namagnesowany, szczególnie wszelkiego rodzaju medale, których symbole są katalizatorami energii. Zdaniem czarownika mają one szczególną moc niebiańską, zwłaszcza gdy czarodziej przygotowuje je dla innych i nosi jakiś czas przy sobie.

Czymś innym jeszcze są amulety wyobrażające cechy osoby, której mają bronić przed złem. O takie talizmany zwracają się do czarowników ludzie nieszczęśliwi, zawiedzeni w miłości oraz dotknięci przez zły los. Nie wiedzą, że przedmioty te zawierają szczególnie niebezpieczny ładunek, który może zaszkodzić nie tylko osobie zainteresowanej, ale także członkom jej rodziny.

Świecidełka natomiast, chociaż nie są naładowane niekorzystnymi zjawiskami przez magiczne obrzędy, mają związek z grzechem zabobonu. Noszenie tych przedmiotów – nie tylko przez dzieci, ale i przez osoby dorosłe – często wywołuje stany lękowe oraz rozdrażnienie w stosunku do osób najbliższych.

Powoduje to pragnienie ciągłego uciekania się do praktyk magicznych albo zaopatrywania się w amulety, które miałyby wpływ na unieszkodliwienie wewnętrznego wroga (zaproszonego przecież na własne życzenie), przyczyny wielu chorób i nieszczęść.

Dla mnie to tylko ozdoba i nic więcej!

Można i tak, ale nie znamy pochodzenia owych przedmiotów i nie mamy na tyle zgłębionej wiedzy o stronie duchowej naszego świata, ażeby mieć taką pewność. Nasze intencje mogą być niewinne, ale niekoniecznie jest tak z intencjami tych, którzy naszą ozdobę stworzyli.

Poza tym pozostaje jeszcze kwestia zgorszenia – nasza niewiedza na temat danego przedmiotu nie oznacza, że inni nie odczytują jego treści, z którą potem będziemy utożsamiani.

A co z noszeniem medalików? Czy to nie rodzaj talizmanu?

Stanowczo nie! Otóż talizman czy amulet mają rzekomo działać same, konieczne jest jednak ich stałe noszenie przy sobie. Natomiast przedmioty religijne, które nosimy, są wyrazem naszej wiary. […]

Istotne jest Źródło mocy. W medaliku płynie ono z wiary w Boga, natomiast za talizmanami stoi moc demonów. I to jest zasadnicza różnica.

Zatem krzyżyk czy medalik, które nosimy, są wyrazem naszej wiary i mają być znakiem naszego pragnienia życia zgodnego z Ewangelią. Kościół wielokrotnie podkreślał, że praktyka ta jest wartością godną pielęgnowania i może wzbogacać liturgię; praktyki pobożności ludowej mają z liturgii wynikać i do niej prowadzić.

Według Kodeksu prawa kanonicznego (kan. 1166) przedmioty poświęcone reprezentują modlitwę Kościoła, zalicza się je do sakramentaliów.

W trakcie gdy prosimy, aby Pan pobłogosławił te przedmioty, nie zapominajmy, że oczekuje On od nas przede wszystkim konsekwentnego świadectwa życia.

Niech nasze życie potwierdza więc prawdę wyrażoną przez krzyż czy medalik, prawdę, że naszym Panem jest Jezus Chrystus, wczoraj, dziś, ten sam również na wieki (por. Hbr 13,5).

Na podstawie opracowań s. Jadwigi Cyman CSSE i ks. Grzegorza Daroszewskiego

Podobne treści znajdziesz w naszym sklepie:

Wyrwana z ciemności. New Age, wiara chrześcijańska i walka o dusze - Moira NoonanDzisiaj trzeba wybrać. Ks. Piotr GlassMagia - cała prawda - Wydanie III uzupełnione