Rodzina

Można naturalnie!

Lis 30, 2015 Jacek Pulikowski

Czy metody naturalne są bardzo trudne do zrozumienia i wprowadzenia w życie? Czy może je stosować każdy bez względu na stan zdrowia, przy nieregularnych miesiączkach? Czy są skuteczne? Czy można je stosować po porodzie, po poronieniu, po odstawieniu pigułek antykoncepcyjnych? Na czym polegają? Jakie obserwacje można prowadzić? Czy wpływają na więź małżeńską? – Tak pytają często ludzie nastawieni pozytywnie do metod naturalnych.

Są zawodne! Nieżyciowe! Nienowoczesne! „Kościelne” i nienaukowe! Za trudne! Niemożliwe do stosowania u normalnych ludzi! – Wykrzykują zagorzali przeciwnicy, zwykle podpuszczeni przez takie a nie inne nurty i nie mający nawet zielonego pojęcia o NPR.

Skąd te emocje? O co chodzi? Gdy w świecie ludzi dorosłych nie wiadomo, o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze i związane z nimi ideologie.
Rzeczywiście, rozpanoszyło się w świecie niezwykle silne lobby antykoncepcyjne, dla którego NPR stanowi zagrożenie, ponieważ jednoznacznie i naukowo ukazuje całkowity bezsens stosowania antykoncepcji, jej absurdalność i szkodliwość na wielu płaszczyznach. Robi się ogromne pieniądze na ludzkiej niewiedzy i krzywdzie. Przedmiotem ataku antykoncepcji jest Boży dar płodności człowieka. Płodność, która, obiektywnie rzecz biorąc, jest elementem zdrowia, atakuje się z furią, jakby była śmiertelną chorobą. Preparaty (nie lekarstwa!) do niszczenia płodności są sprzedawane w aptekach. Co więcej, apteki pod groźbą poważnych konsekwencji nie mogą ich wycofać ze sprzedaży. Propaguje się antykoncepcję w prasie, w radiu i w telewizji, a nawet poprzez szkoły.

Nie dość, że w programach nauczania próbuje się umieścić zachętę do jej używania łącznie z instruktażem stosowania, to jeszcze raz po raz pojawiają się w szkołach „dobrodzieje” rozdający za darmo dzieciom i młodzieży środki antykoncepcyjne wraz z publikacjami (również książkowymi) na temat ich stosowania. Płodność traktowana jest jako zagrożenie dla miłości, wolności i szczęścia człowieczego, a antykoncepcja jako nowoczesne dobrodziejstwo umożliwiające wyzwolenie człowieka. W rzeczywistości antykoncepcja jest na usługach „miłości” rozumianej jako niczym nieskrępowane, całkowicie nieodpowiedzialne i pozbawione jakichkolwiek ram działanie seksualne. Inaczej mówiąc, antykoncepcja pozwala używać narządów rozrodczych do zabawy w całkowitym oderwaniu od ich naturalnych funkcji.

Na naszych oczach odbywa się walka przypominająca bój Dawida z Goliatem. „Dawid” to ludzie dobrej woli posiadający wiedzę o płodności i kompetencje do nauczania o niej. To ludzie, którzy ofiarowują bezinteresownie swój czas, by szerzyć Bożą ideę naturalnego podejścia do daru płodności. „Goliat” występuje pod sztandarami antykoncepcji i wyposażony jest w ogromne pieniądze oraz dostęp do wszelkich możliwych środków przekazu i manipulacji. Siły są nieporównywalne i choć na razie niewiele na to wskazuje, jest pewne, że wygra Dawid. Przy nim jest racja, prawda i sam Bóg. Nie wiadomo tylko, ile jeszcze spustoszenia w ludzkich sercach umysłach i ciałach zasieje szalejący mocarz – Goliat.

Tak naprawdę już dziś każda i każdy z nas może się obronić przed skutkami antykoncepcji. Musi tylko, po zdobyciu elementarnej wiedzy, użyć rozumu i wolnej woli do dokonania właściwego wyboru na całe życie. Od czego zacząć? Najpierw trzeba dokonać oczyszczenia – wyrzucić z głowy fałszywą wiedzę i mity, którymi lobby antykoncepcyjne zaraża umysły naprawdę porządnych i Bogu ducha winnych ludzi. Następnie otworzyć się na wiedzę prawdziwą o ludzkiej płciowości i płodności. Dalej poznać ją i wprowadzić w życie, by roztropnie i wielkodusznie zagospodarować dar płodności.

Przejdźmy zatem do wiedzy, zaczynając od jej podstawowych elementów ukazujących nieprawdziwość „powszechnie panujących” poglądów.
– Żaden człowiek nie musi działać płciowo dla swego normalnego funkcjonowania.
– Nie ma żadnej jednostki chorobowej spowodowanej rezygnacją ze współżycia płciowego (jest za to mnóstwo chorób i przenoszonych drogą płciową).
– W życiu każdego człowieka niezbędna jest umiejętność rezygnacji z działania płciowego. Każdy więc człowiek powinien nauczyć się panowania nad sobą, nad pobudzeniami swego ciała.
– Działanie płciowe (uruchamianie pracy narządów rozrodczych) ma sens jedynie pomiędzy kobietą i mężczyzną związanymi ze sobą trwałą więzią (małżeństwo) i otwartymi na przyjęcie naturalnego owocu ich działania. Tu trzeba dodać (bo wielu o tym zapomniało), że naturalnym owocem prawidłowego działania narządów rozrodczych jest rozród, a więc możliwość poczęcia dziecka. Małżeństwo, współżyjąc płciowo, może nie planować poczęcia dziecka, lecz powinno być otwarte na jego przyjęcie, nawet gdyby pojawiło się dla nich niespodziewanie.

W każdych innych okolicznościach współżyjącą parę będzie rozdzielał lęk (przynajmniej ponoszącej wszystkie biologiczne skutki kobiety), który ma moc blokowania wszystkich wyższych przeżyć. W efekcie współżycie, zamiast pogłębiać więź, będzie powodować jej niszczenie. To właśnie jest powodem rozpadu wielu małżeństw, które zupełnie nie zdają sobie sprawy, że pierwotną przyczyną było niewłaściwe, bo zaprawione lękiem, patrzenie na płciowość i płodność. Postawa bojaźni względem płodności jest jedynym powodem sięgania po antykoncepcję. Nieprzyjęcie Bożej koncepcji płodności i zwrócenie się do bożka antykoncepcji zawsze owocuje niszczeniem ludzi i ich więzi.

Przejdźmy do pytań najczęściej zadawanych w związku z płodnością i NPR.
Czy metody naturalne są trudne? – Nie! Dowodem może być masowe stosowanie z powodzeniem najprostszych wersji metod naturalnych (metoda Billingsa) przez ludzi niewykształconych, nawet analfabetów.

Czy może je stosować każdy bez względu na stan zdrowia, również przy nieregularnych miesiączkach? – Tak! Po pierwsze, stosując metody naturalne, w niczym nie naruszamy zdrowia, a więc nie można nawet mówić o ich szkodliwości. Są wręcz dla nas korzystne ze względu na spokój, jaki towarzyszy ich stosowaniu. Po drugie, obserwacje pozwalają na bieżąco diagnozować ogólny stan zdrowia nie tylko pod kątem warunków do poczęcia kolejnego dziecka. Jeżeli na przykład choroba kobiety spowoduje brak jajeczkowania, będziemy o tym wiedzieć już w pierwszym cyklu. Umożliwia to szybkie podjęcie skutecznego leczenia. Przy idealnej regularności nie byłyby potrzebne żadne metody, ponieważ para z góry wiedziałaby, którego dnia cyklu nastąpi jajeczkowanie. Jednak w życiu takie przypadki się nie zdarzają (mimo że niektóre panie tak twierdzą). Współczesne metody naturalne oceniają na bieżąco (dzień po dniu), czy dzisiejsze współżycie daje szansę na poczęcie dziecka, czy poczęcie jest niemożliwe.

Czy metody naturalne są skuteczne? – Tak, i to w „obie strony”! Tej odpowiedzi udzielam z prawdziwą radością. Co znaczy w „obie strony”? Otóż dzięki poznaniu funkcjonowania organizmu kobiety możemy zarówno wybrać optymalne warunki do poczęcia dziecka, jak i z najwyższą możliwą precyzją odłożyć poczęcie (statystycznie rzecz biorąc, niecałe jedno nieplanowane dziecko przypadałoby na 100 lat stosowania przez jedną parę metod naturalnych). Na uwagę zasługuje fakt, że dzięki dobremu poznaniu mechanizmów rządzących płodnością udaje się poczęcie u wielu par zakwalifikowanych przez lekarzy jako „niepłodne”. Sam mógłbym przytoczyć wiele znanych mi osobiście takich przypadków. Wybór najlepszego czasu na współżycie po odpowiednio długiej przerwie niejednokrotnie owocuje poczęciem nawet przy rzeczywiście słabych rokowaniach medycznych (np. gdy liczba plemników o prawidłowej budowie i ruchliwości jest znacznie poniżej normy).
Czy można je stosować po porodzie, po poronieniu, po odstawieniu pigułek antykoncepcyjnych? – Tak, lecz jest to sytuacja trudniejsza i koniecznie należałoby skonsultować obserwacje z kompetentnym nauczycielem metod.

Na czym polegają metody naturalne? Najogólniej na rozpoznaniu rytmu płodności kobiety i wyznaczeniu dni, w których współżycie może, a w których nie może doprowadzić do poczęcia.
Wykorzystanie metod polega na dostosowaniu współżycia płciowego do rozpoznanej płodności. W przypadku gdy para planuje poczęcie, wybiera na współżycie czas maksymalnie „płodny”. Gdy nie planuje, wybiera czas „niepłodny”. Stosowanie metod jest wychowawcze, wymaga bowiem podjęcia trudu użycia rozumu (obserwacje i ich interpretacja) oraz woli (gdy potrzeba – powstrzymanie się od współżycia).

Jakie obserwacje można prowadzić? W organizmie kobiety można obserwować skutki działania hormonów płciowych, których poziom zmienia się w cyklu płodności. Hormony przenoszone przez krew mogą dawać różnorodne dodatkowe efekty obserwowane w całym ciele. Niektóre objawy są typowe dla większości, inne indywidualne dla danej kobiety. Typowymi objawami działania hormonów pierwszej fazy cyklu (przygotowanie do jajeczkowania), zwanych estrogenami są: wydzielanie śluzu szyjkowego (w kryptach szyjki macicy) i zmiany w samej szyjce macicy (twarda – miękka, nisko – wysoko, zamknięta – otwarta). Ponadto podwyższone estrogeny powodują charakterystyczną krystalizację wydzielin (obraz śliny przypomina „gałązki sosny”, a śluzu – „liście paproci”). W drugiej fazie cyklu działa hormon progesteron, który nieznacznie, lecz zauważalnie podnosi temperaturę ciała kobiety. Mierzy się wewnętrzną (w ustach, odbycie, ewentualnie w pochwie), spoczynkową (po śnie nocnym) temperaturę ciała (tzw. PTC). Ponadto w pobliżu jajeczkowania – gdy następują silne „przetasowania” hormonalne – wiele kobiet odczuwa tzw. ból owulacyjny i/lub inne charakterystyczne dla nich objawy. Różne metody naturalne na podstawie obserwowanych objawów diagnozują płodność, określając tzw. dni płodności i dni niepłodności.

Czy metody naturalne wpływają na więź małżeńską? – Tak! Doświadczenie uczy, że pary akceptujące dar płodności i stosujące metody naturalne stale pogłębiają swą więź, bardzo rzadko się rozwodzą i są po prostu szczęśliwsze od par, dla których płodność jest przedmiotem lęku zwalczanego antykoncepcją.

O autorze

Jacek Pulikowski to przede wszystkim mąż i ojciec trójki dzieci. Poza tym dr inżynier, wykładowca na Politechnice Poznańskiej oraz wykładowca Studium Rodziny przy Wydziale Teologicznym UAM w Poznaniu. Od około trzydziestu lat czynnie zaangażowany w działalność Duszpasterstwa Rodzin. Razem z żoną Jadwigą służą swoją wiedzą i doświadczeniem wielu małżeństwom w kryzysie i przygotowują młodych do założenia rodziny, prowadzą kursy przedmałżeńskie. Pan Jacek znany jest z tego, że potrafi przekazać swą wiedzę w bardzo przystępny i humorystyczny sposób. Urodził się 14.04.1952 w Lubrańcu.