Info Nowości

Miłujcie się! nr 3-2016

MS-2016-3_218x310Zapraszamy do lektury najnowszego numeru “Miłujcie się!” 3-2016!

Znaleźć w nim można wiele ciekawych artykułów i świadectw takich jak:
– Bóg po raz kolejny uchyla rąbka tajemnicy – artykuł o cudzie eucharystycznym w Legnicy
– Artykuł o ojcu Leopoldzie Mandiciu, świętym spowiedniku, który otrzymał od Boga niezwykłe dary: wglądu w ludzkie sumienie, uzdrawiania i prorokowania
– Świadectwo o okresie narzeczeństwa, które było jak wyprawa w góry

Ponadto znajdziecie w tym numerze artykuły o takich postaciach, jak św. Charbel czy Pier Georgio Frassati, a także wiele świadectw i tekstów o licznych znakach we wszechświecie  wskazujących na istnienie Boga.


Zamów w naszym sklepie internetowym, jako prenumeratę lub e-wydanie.


Miłujcie się! nr 3-2016 a w nim:


ms_2016_03-legnica_218x310Najnowszy cud eucharystyczny, który 10 kwietnia 2016 roku został ogłoszony przez władze kościelne, miał miejsce w kościele św. Jacka w Legnicy.

Pan Jezus po raz kolejny, poprzez nadzwyczajny znak potwierdził  fakt, że jest obecny w Eucharystii, która rzeczywiście, a nie symbolicznie staje się Jego Ciałem i Krwią. Zbawiciel pozostawił nam środek umożliwiający uczestnictwo w Jego Ofierze, tak jakbyśmy byli w niej obecni. Czasem musi nam o tym jednak przypominać… Cudowne wydarzenie miało miejsce 25 grudnia 2013 roku. Kongregacja Nauki Wiary stwierdziła, że istnieje naukowa i moralna pewność, iż mamy do czynienia z nadprzyrodzonym wydarzeniem.

ms_2016_03-maly-swiety_218x310Miał tylko 135 cm wzrostu i wadę wymowy. Nie pozostawił po sobie żadnych  teologicznych dzieł. A jednak Papież Franciszek ogłosił go patronem Roku Miłosierdzia obok samego św. o. Pio. Kim był o. Leopold Mandić? I na czym polegała jego wielkość?

Św. Jan Paweł II podczas jego kanonizacji powiedział, że jedyną rzeczą, którą robił doskonale, była posługa w konfesjonale. To prawda o. Leopold spowiadał od 12 do 15 godzin dziennie. Gdy penitentów było wyjątkowo dużo, wówczas rezygnował z posiłków. A przyjeżdżali do niego do spowiedzi ludzie z całych Włoch: robotnicy, rolnicy, inteligencja, arystokraci, kapłani i biskupi. Konfesjonałem o. Mandicia była maleńka cela zakonna, którą nazwano „salonikiem gościnności”. Ludzie wychodzili z niej pełni pokoju, pociechy i umocnienia. Mówiono, że miał dar wglądu w sumienia. Więcej o niezwykłej postaci św. Leopolda Mandicia znajdziecie w artykule pod tytułem „Mały wielki święty”.

ms_2016_03-milosierdzie_218x310„Do izolatki, w której leżałam z Filipkiem przychodzili lekarze i pielęgniarki z całego oddziału, żeby zobaczyć cud”

Jeden z lekarzy powiedział, że w całej swojej karierze nie widział takiego przypadku, by noworodek w stanie krytycznym, z tak poważną sepsą i zapaleniem opon mózgowych, nie tylko przeżył, ale wychodził ze szpitala w pełni zdrowy.

Dziś Filip jest dziarskim pięciolatkiem i chodzącym dowodem na Boże Miłosierdzie.  Niewątpliwy cud jego uzdrowienia poprzedził prawdziwy modlitewny szturm wielu osób, który trwał przez wiele dni. Modlono się Koronką do Bożego Miłosierdzia, upraszano wstawiennictwa wielu świętych, sama Maria oddała synka pod opiekę świętego Michała Archanioła. Niesamowite było też to, że w tak dramatycznych okolicznościach Mama Filipka kontynuowała dziękczynną część Nowenny Pompejańskiej, którą rozpoczęła jeszcze przed porodem.