Nowości Wiara

Liturgia uświęcenia czasu

Liturgia godzin modlitwą całego Ludu Bożego

Liturgia godzin jest modlitwą, w której Kościół uobecnia i przedłuża modlitwę Chrystusa zanoszoną przez Niego do Ojca tak podczas ziemskiego życia, jak i w wieczności. Jest modlitwą uwielbienia i prośby, modlitwą Kościoła z Chrystusem i do Chrystusa. Uświęca wszystkie pory dnia i nocy oraz ludzką działalność. Poniżej pragniemy kontynuować rozważanie nad teologią codziennej modlitwy Kościoła, zwłaszcza pochylić się nad stwierdzeniem, że jest to modlitwa całego Ludu Bożego.

Liturgia godzin a Eucharystia

Kościół codziennie sprawuje Eucharystię i codziennie celebruje liturgię godzin, stąd powstaje pytanie o relacje pomiędzy tymi dwoma liturgicznymi czynnościami, o ich wzajemne teologiczne powiązanie i duchowe odniesienie. Eucharystia jest zawsze pamiątką śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, zawiera w sobie tajemnicę paschalną Chrystusa. Stoi w centrum całego życia wspólnoty chrześcijańskiej oraz każdego wierzącego. Zatem Eucharystia jest sakramentem, momentem obiektywnego wspomnienia Chrystusowej Ofiary i posiada charakter sakralnej skuteczności. Zawiera się w niej cała pełnia tajemnicy zbawienia, wszystko, co Chrystus dał człowiekowi i światu. Czas Eucharystii jest momentem wyjątkowym i najważniejszym w ciągu dnia, nic nie może go przewyższyć, bo jest to przecież rzeczywista obecność samego Zbawiciela pośród nas.

Liturgia godzin również żyje tajemnicą paschalną Chrystusa, poszczególne godziny przywołują jej główne momenty. Jutrznia wspomina zmartwychwstanie Chrystusa, tercja – Zesłanie Ducha Świętego, seksta – przybicie Jezusa do krzyża, nona – śmierć Pana. Nieszpory są pamiątką ofiary Chrystusa złożonej podczas Ostatniej Wieczerzy, przekazanej Kościołowi i Ofiary dokonanej następnego dnia na drzewie krzyża. W ten sposób cały dzień zostaje powiązany z tajemnicą paschalną Chrystusa obecnie celebrowaną przez Kościół w Eucharystii. Liturgia godzin rozciąga na różne pory dnia wspomnienie poszczególnych momentów tajemnicy zbawienia przeżywanej w całej jej pełni podczas liturgii mszalnej. Liturgia godzin jakby wypływa z Eucharystii i promieniuje na cały dzień, rozlewa na wybrane momenty dnia duchowe bogactwo celebry eucharystycznej.

W tym wspominaniu w ciągu dnia tajemnicy paschalnej Chrystusa liturgia godzin idzie jeszcze dalej. Nie poprzestaje na zwykłym wspominaniu wydarzeń, ale chce wejść w stan ducha Chrystusa przeżywającego mękę i śmierć krzyżową. Chrystus podjął dobrowolnie dzieło zbawienia z miłości do Ojca, z miłością pełnił świętą wolę Ojca. W tym świętym czasie ofiary trwał w zjednoczeniu z Ojcem, zwracał się do Ojca w modlitwie. Kościół odkrył modlitwę Chrystusa zanoszoną do Ojca w psalmach, natchnionych pieśniach Starego Przymierza. Psalmy więc uczynił swoją modlitwą, bo dostrzegł w nich proroctwo o Chrystusie i o Kościele. Ojcowie Kościoła w psalmach usłyszeli Chrystusa wołającego do Ojca, Ojca rozmawiającego z Chrystusem, rozpoznawali głos Kościoła. Poszli tu za autorami Nowego Testamentu, którzy przy pomocy słów z psalmów starali się oddać wewnętrzny stan ducha Chrystusa podczas ziemskiego życia i ofiary. Idąc za myślą Kościoła, my również mamy odkrywać ten wymiar psalmów.

Dodajmy jeszcze, że liturgia godzin najlepiej przygotowuje do owocnego sprawowania Eucharystii i do udziału w niej. Kształtuje odpowiednie usposobienie, ożywia wiarę, miłość ku Bogu, uczy pobożności i ducha ofiary. Kto modli się liturgią godzin, o wiele łatwiej wchodzi w tajemnicę Eucharystii. Zanurzony w klimacie głębokiej modlitwy, dostrzega głębię modlitw związanych z celebracją Eucharystii. Pamiętając o tym lepiej rozumiemy, dlaczego w niektórych wypadkach jedną z godzin kanonicznych możemy łączyć ze Mszą Świętą.

Dialog z Bogiem i jedność z Kościołem niebios

Liturgia godzin, podobnie jak cała liturgia Kościoła, uświęca człowieka i wielbi Boga. W liturgii Bóg przemawia do swego ludu, zaś lud odpowiada śpiewem i modlitwą. W ten sposób nawiązuje się dialog pomiędzy Bogiem i ludźmi tak charakterystyczny dla całej historii zbawienia. Wchodzimy dzisiaj, w czasach Kościoła niosącego zbawienie światu, w ten odwieczny dialog Boga z ludźmi. Bóg przemawia do nas najwyraźniej przez czytania zaczerpnięte z Pisma Świętego, ale Jego słowo zawarte jest również w psalmach, które w liturgii godzin zajmują tyle miejsca.

Dodajmy do tego modlitwy i śpiewy, które nawiązują do słów Pisma i są przeniknięte jego duchem. Na docierające do nas słowa Boga odpowiadamy Mu śpiewem i modlitwą. W ten sposób podejmujemy dialog z Bogiem, ciągle na nowo uczymy się słuchania Boga i podążania za Nim w głąb tajemnicy zbawienia. Wychodzimy ze świata własnych pojęć i wyobrażeń, uczymy się Bożego myślenia i Bożych dróg. Tak rozumiana modlitwa liturgiczna pogłębia i przemienia wszelką naszą modlitwę.

Modląc się liturgią godzin, łączymy się z pieśnią chwały wiecznie rozbrzmiewającą w niebie, bo liturgia sprawowana przez Kościół na ziemi zawsze jest udziałem w liturgii niebieskiej. O liturgii niebiańskiej mówili już prorocy Starego Przymierza, ale najwięcej powiedział o niej św. Jan w Księdze Apokalipsy. Wielbiąc Boga na ziemi, wchodzimy we wspólnotę z Kościołem w niebie, razem z nim sławimy Boży majestat. Przekraczamy granicę czasu i wchodzimy w wieczność. Stajemy przed tronem Boga jako odkupieni przez krew Chrystusa ze wszystkich pokoleń, języków i narodów. Zebrani w jeden Kościół, jedną pieśnią chwały wysławiamy Boga w Trójcy Jedynego. Pamięć o tej jedności z Kościołem zbawionych wszystkich czasów naszej ziemskiej modlitwie nadaje nowy i głęboki wymiar.

Przed Bogiem staje pojedynczy człowiek, ale oczy wiary widzą więcej, dostrzegają duchowy związek ze wspólnotą zbawionych. Jeśli moja modlitwa przekracza granice widzialnego świata, to powinienem troszczyć się o tę moją ziemską modlitwę. Liturgia godzin staje się wielkim darem i łaską, przestaje jawić się jako ciążący obowiązek. Człowiek wiary w innym świetle spojrzy na miejsce liturgii godzin w swoim życiu. W tych rozważaniach pójdźmy jeszcze dalej: św. Paweł powie, że dosięgnął nas kres czasów (1 Kor 10,11). Zbawieni przez Chrystusa, już teraz, w doczesności, żyjemy rzeczywistością nieba, już mamy udział w chwale nieba. Przejdziemy do wieczności i tam włączymy się w pieśń chwały. Modląc się liturgią godzin, głosimy wiarę w nasze życie wieczne, poznajemy przez tę modlitwę sens naszego życia na ziemi.

Modlitwa wszystkich – duchownych i świeckich

W naszych rozważaniach wiele razy powraca wyrażenie, że liturgia godzin jest modlitwą Kościoła. Powstaje zatem pytanie: jak należy rozumieć te słowa, kto w Kościele podejmuje tę modlitwę i kto jest do niej zobowiązany. Kiedy w starożytności powstawała liturgia godzin, w kościołach katedralnych uczestniczyli w niej duchowni i wierni. Wraz z jej rozwojem stawała się coraz bardziej modlitwą duchownych w klasztorach, w katedrach i znaczniejszych kościołach. Przyszedł czas, kiedy zobowiązano do niej wszystkich duchownych, którzy odtąd odmawiali ją indywidualnie. Wiele przyczyn złożyło się na to, że wierni nie brali udziału w owej modlitwie. Sytuacja taka trwała aż do posoborowej reformy liturgii.

Nieszpory były jedyną godziną, w której wierni uczestniczyli bardzo żywo. Znali na pamięć pięć psalmów oraz Pieśń Maryi – Magnificat. Nieszpory odprawiano w uroczystości i święta, ale także w zwykłe niedziele. Do dziś pamiętam nieszpory śpiewane w mojej rodzinnej parafii (Kocierzew, obecnie w diecezji łowickiej), kościół rozbrzmiewający gromkim śpiewem. Wtedy nie było jeszcze Mszy wieczornych, nieszpory miały sobie właściwe miejsce, były bardzo żywą modlitwą. Powiedzmy jednak wyraźnie: takie nieszpory nie miały charakteru liturgii. Jako ministranci podawaliśmy wtedy kapłanowi brewiarz, z którego odmawiał po łacinie swoje nieszpory. Dodajmy jeszcze, że świeccy odmawiający dawniej brewiarz, a zawsze byli tacy wyjątkowi wierni, nie sprawowali modlitwy liturgicznej Kościoła, bo taka modlitwa należała do duchownych.

Posoborowa reforma liturgii godzin przyniosła zasadniczą zmianę. Sobór zalecił, aby i świeccy odmawiali brewiarz czy to z kapłanami, czy na swoich zebraniach, czy nawet indywidualnie. Papież Paweł VI w konstytucji ogłaszającej nową księgę Liturgii godzin napisał, że modlitwa uświęcenia dnia jest przeznaczona dla wszystkich, zatem także i dla tych, którzy nie są zobowiązani do jej odmawiania. Ogólne wprowadzenie bardzo wiele razy mówi o udziale świeckich w liturgii godzin. Powie wyraźnie, że chwała oddawana Bogu przez Kościół nie jest wyłączną własnością kleru albo mnichów; stanowi własność całej społeczności chrześcijańskiej. Modlitwę Kościoła może zatem podjąć każdy z jego członków. Każdy kto przyjął chrzest, dostąpił zjednoczenia z Chrystusem i Kościołem. Posiada udział w kapłaństwie Chrystusa, cieszy się udziałem w kapłaństwie powszechnym wiernych, które uzdalnia do udziału w liturgii Kościoła, w tym wypadku w codziennej modlitwie liturgicznej.

Liturgia godzin jest modlitwą całego Ludu Bożego, stąd odnowiono ją w taki sposób, aby mogli w niej uczestniczyć nie tylko duchowni, ale także wierni świeccy. Przejrzano dotychczasowe teksty, dodano nowe czytania i modlitwy, uproszczono układ poszczególnych godzin, ale przede wszystkim wprowadzono języki narodowe. Dzisiaj, po kilkudziesięciu latach, widzimy błogosławione owoce tej reformy. Wierni świeccy włączają się na różne sposoby w codzienną modlitwę Kościoła.

Duchowni i liturgia godzin

Liturgię godzin Kościół powierzył kiedyś i powierza obecnie szczególnie tym, którzy przyjęli święcenia, to jest biskupom, kapłanom i diakonom. Każdy z nich zobowiązany jest do tej modlitwy. Mają odmawiać ją codziennie w całości, zachowując w miarę możliwości odpowiednią porę dnia. Kościół tak uczynił, chce bowiem, aby modlitwa Chrystusa rzeczywiście trwała nieprzerwanie. Będzie to możliwe wtedy, kiedy przynajmniej oni stale i niezawodnie będą spełniali to, co jest zadaniem całej wspólnoty wierzących. Zwykłe wezwanie do modlitwy, odwoływanie się tylko do pobożności duchownych byłoby niewystarczające, bo w danym dniu we wspólnocie wierzących mogłoby w ogóle nie być modlitwy liturgicznej.

Zobowiązanie zapewnia codzienną, ciągłą modlitwę. Jest też teologiczne uzasadnienie tej praktyki. Biskupi i kapłani uosabiają Chrystusa-Kapłana, pełnią posługę Dobrego Pasterza i stąd mają obowiązek modlić się do Boga za powierzonych im wiernych oraz za cały świat. Pamiętamy jeszcze bł. Jana Pawła II modlącego się na brewiarzu w katedrze wawelskiej. Długa modlitwa, długa cisza podczas telewizyjnych transmisji. Papież modlił się z księgi Liturgii godzin, z tej samej, z której modlą się nasi kapłani. Taka modlitwa ma miejsce codziennie w naszych parafiach, tak modlą się duszpasterze za swych parafian. Zwykle widzimy księży działających, jednak istnieje również wymiar modlitewny ich posługi.

Świeccy i liturgia godzin

Otwarcie przed świeckimi księgi Liturgii godzin wymaga odpowiednich działań, które umożliwią im liturgiczną modlitwę. Nie mamy dziś problemu z dostępem do tej księgi wydanej w całości w języku polskim, można ją nabyć w naszych katolickich księgarniach. Słuchacze wielu naszych stacji radiowych modlą się już w ten sposób, możemy od nich uczyć się tej modlitwy, modląc się razem z nimi. Kościół zwraca jednak uwagę na szczególne momenty tej wspólnotowej modlitwy.

Wszędzie, gdzie jest to możliwe, główne godziny, czyli jutrznia i nieszpory, powinny być odprawione w kościele, zwłaszcza w kościołach parafialnych. Zebrani na tej modlitwie wierni są znakiem modlącego się Kościoła żyjącego na całej ziemi. Modlitwę liturgiczną powinni organizować i kierować nią duszpasterze. Mają oni zachęcać wiernych do udziału w tej modlitwie i uczyć jej. Jest to wielkie zadanie, które należy podjąć. W wielu parafiach w wybrane dni, zwłaszcza w Triduum Paschalne, wierni gromadzą się na liturgii godzin. Częściej w naszych kościołach odprawiane są nieszpory, ale powszechnie zostały one wyparte przez Msze wieczorne. Wielkie wyzwanie staje przed duszpasterzami: gromadzenie wiernych na modlitwę liturgiczną. Należy to wytrwale czynić, nie zniechęcając się trudnościami. Zwykle na początku w tej modlitwie uczestniczy mała grupa, ale ona z biegiem czasu rośnie. Wymaga to wytrwałości. Dobrze, jeśli wierni odpowiadają ochoczo na wezwanie swoich kapłanów.

Do wspólnej modlitwy Kościół zachęca wiernych gromadzących się z różnych powodów. Wówczas jest wskazane, aby wspólnie odmówili oni jakąś część liturgii godzin. Uczą się w ten sposób oddawania czci Bogu w duchu liturgii, modlitwy za wszystkich ludzi, przyczyniają się do zbawienia świata. Uświadamiają też sobie, że każde działanie w Kościele ma być objęte modlitwą, modlitwa ma je poprzedzać i wypraszać jego skuteczność. Wydaje się, że jest już wiele takiej modlitwy na różnych spotkaniach, zwłaszcza na tych związanych z działającymi we wspólnocie ruchami.

Wypada wreszcie, aby również w rodzinie, która jest jakby domowym sanktuarium Kościoła, nie ograniczano się tylko do wspólnej modlitwy, ale w miarę możliwości odmawiano jakąś część liturgii godzin. Wydaje się, że są już u nas takie rodziny, zwykle związane z ruchem wrażliwym na liturgię, które mają w takiej modlitwie własne doświadczenia. Trzeba mieć nadzieję, że z biegiem czasu liturgia godzin będzie docierać także do pozostałych rodzin.

Codzienna modlitwa

Wezwanie do odmawiana liturgii godzin Kościół skierował także do ludzi świeckich i już wielu na ten apel odpowiedziało. Jedni odmawiają codziennie godziny główne, czyli jutrznię i nieszpory, inni czynią to w niektóre dni, są też tacy, którzy codziennie odmawiają wszystkie godziny… Poznali liturgiczną modlitwę Kościoła i już przy niej pozostali, bo przyciąga ich jej głębia. Dostrzegają, jak w ten sposób ubogaca się ich osobista modlitwa, bo przecież czerpie ona pokarm z czytań, psalmów oraz innych modlitw. Wszystkich, którzy idą drogą liturgicznej modlitwy, należy zachęcać do wytrwałości. Potocznie mówimy o odmawianiu liturgii godzin, ale zawsze trzeba pamiętać, że jest to celebracja liturgii godzin. Nawet kiedy modlimy się w zaciszu swojego domu, celebrujemy liturgię godzin, wypełniamy dzieło Kościoła.

Liturgia godzin, związana z rokiem liturgicznym, odsłania przed nami całe misterium Chrystusa, przywołuje tajemnicę Maryi, wspomina świętych. Przywołuje wielkie rzeczy, które Bóg uczynił dla nas w historii zbawienia i wypełnił w Chrystusie. Z tego zapatrzenia się w Boga rodzi się uwielbienie i dziękczynienie, których jest tak wiele w liturgii godzin. Cierpliwe celebrowanie liturgii godzin staje się szkołą wiary, modlitwy i chrześcijańskiego życia.

ks. Jan Miazek

Książka Liturgia uświęcenia czasu do nabycia na stronie Wydawnictwa Hlondianum.

Podobne treści znajdziesz w naszym sklepie:

Nieszpory. Wieczorna modlitwa Kościoła Na spotkanie Pana .... Co o liturgii Mszy Świętej należy wiedzieć Dlaczego powinniśmy zostać katolikami