Miłosierdzie Boże Zobacz

Jezu, dziękuję!

Lip 15, 2019 Świadectwo

Będąc w szóstym tygodniu ciąży, zaczęłam krwawić. Diagnoza lekarska brzmiała: „ciąża zagrożona, nie wiadomo, czy się uda ją uratować”. Byłam załamana, bo bardzo pragnęłam tego dziecka…

Skierowano mnie do szpitala. Tam po badaniach kazano mi czekać parę dni, aby mieć pewność, że po leczeniu krwawienie u mnie się zatrzyma. Kolejne USG miało wykazać, czy dziecku bije serce.

Kiedy tak leżałam i płakałam, jedna z moich sąsiadek z sali szpitalnej, chcąc mnie pocieszyć, dała mi do czytania gazetę „Miłujcie się!”. W niej – dziwna rzecz – znalazłam podziękowanie od kobiety, która miała podobne problemy i która dzięki modlitwie do miłosierdzia Bożego urodziła zdrowe dziecko.

Postanowiłam więc i ja modlić się Koronką do miłosierdzia Bożego przez okres całej ciąży – o donoszenie jej i o urodzenie zdrowego dziecka.

I oto po kilku dniach się okazało, że krwawienie u mnie po leczeniu ustaje. Na USG wyszło, że mojemu maleństwu bije serduszko. Dziecko żyje!

Zostałam wypisana ze szpitala, ale miałam leżeć przez parę początkowych miesięcy. W domu codziennie starałam się o godz. 15 odmawiać Koronkę do miłosierdzia Bożego przez wstawiennictwo Matki Niepokalanej i św. Antoniego. Również w tej intencji dałam na dwie Msze św.

Po kilku miesiącach lekarz zdecydował, że nie muszę już leżeć i brać leków. O czasie urodziłam dużą (3440 g), zdrową i piękną córkę, za którą dziękuję Bogu miłosiernemu.

Piszę to świadectwo dlatego, żeby podnieść innych na duchu w każdym cierpieniu. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, dlatego ufność oraz pokorna modlitwa zanoszona do miłosierdzia Bożego sprawiła cud.

Jezu, dziękuję! Jezu, kocham Cię! Jezu, ufam Tobie!

Ewelina

Podobne treści znajdziesz w naszym sklepie:

W strumieniach miłosierdziaCuda Miłosierdzia Bożego